VAE
Metalowa brama rozsunęła się po stuknięciu w ekran telefonu.
Przez chwilę siedziałam w moim starym samochodzie i po prostu na nią patrzyłam, zaskoczona, że wciąż mam dostęp. Myślałam, że zostanę odcięta albo coś w tym stylu.
— Chryste, Vae, co ty wyprawiasz? — wymruczałam, nerwowo stukając kłykciami w kierownicę. Ale moje zdradzieckie dłonie i tak skręciły, prowadząc mnie do miejsca, do któreg






