Perspektywa trzeciej osoby
— Odpocznijmy tutaj! — rzucił Król Alfa przez więź, skupiając się na wszystkich przywódcach watah, którzy z nimi byli.
Czuli to już raz, w połowie drogi do syndykatu, ale ponowne odczucie tego wciąż wydawało się dziwne dla tych, którzy nie należeli do watahy Alfy Kingstona.
Głos Kingstona brzmiał w jakiś sposób o wiele głośniej i miał w sobie o wiele więcej mocy niż ich






