Perspektywa trzeciej osoby
— Czekaj, Kendrick! — zawołał Brantley, gdy jego Beta zdawał się podchodzić zbyt blisko.
— Powiedziałem: wracaj tutaj! — powtórzył Brantley głośniej przez więź.
Kendrick spojrzał na niego, mrużąc oczy na tego gnojka.
— Obiecuję, że będę do ciebie mówił „wujku”, jak wrócimy do domu, ale teraz jesteś moim Betą!
Powiedział Brantley, uśmiechając się zuchwale do wuja.
— Możes






