Perspektywa Setha
Po wyjściu z łazienki rzucam okiem na łóżko, a potem spoglądam w stronę garderoby, skąd dobiegają odgłosy ruchu, co daje mi znać, że on tam jest.
Zerknąłem w stronę drzwi, przygryzając wargę, aż w końcu nie mogłem się powstrzymać i cicho opuściłem pokój. Tak cicho, jak tylko potrafię, idę korytarzem i powoli popycham drzwi.
Czuję trzepotanie w żołądku, a moje serce rośnie, gdy wi






