Perspektywa trzeciej osoby
Jesse gwałtownie wciągnął powietrze i usiadł na łóżku, cały oblany potem. Jego pierś falowała, gdy rozglądał się wokół, aż w końcu dotarło do niego, że jest bezpieczny... To był tylko koszmar.
Nawiedzały go co noc. Co noc śniło mu się, że oni wciąż go mają. Co noc śniło mu się, że znów go ranią.
Spojrzał w dół, uniósł koszulkę i położył dłoń na brzuchu, dokładnie nad naj






