Perspektywa trzecioosobowa
Lennox budzi się, czując ciepły oddech omiatający jego szyję i nos wtulony w nią, ocierający się o jego gruczoł zapachowy. Uśmiecha się na poczucie lekkiej wibracji i piękny, cichy dźwięk mruczenia Jessego.
Jesse spina się na chwilę, gdy ramiona Lennoxa mocno go oplatają, ale po chwili uśmiecha się i mocniej ściska Lennoxa, mrucząc głośniej.
– Dzień dobry, mały wilku! –






