Everly stała przed szafą, przesuwając wzrokiem po rzędach starannie ułożonych sukienek. „Załóż coś ładnego” – powiedział, jakby każda rzecz, którą posiadała, nie została skrupulatnie wybrana, by sprostać jego wygórowanym wymaganiom. Wyciągnęła suknię w kolorze głębokiego burgunda, którą trzymała na kolejną kolację biznesową; jedwabny materiał przepływał przez jej palce niczym wino.
Siódma godzina






