Tessa’s POV
Od czasu obietnicy Viktora o znalezieniu mi obrońcy, dni mijały w napiętej ciszy. To oczekiwanie mocno mi ciążyło, podczas gdy z niecierpliwością wyczekiwałam cienia nadziei, która zmaterializowałaby się pod postacią kogoś, kto by mnie obronił. W międzyczasie bracia kontynuowali swoje bezlitosne znęcanie się.
Moje dni wciąż upływały pod znakiem przerażającej rutyny. W drodze do szkoły






