POV Tessy
Wracałam do zamku, a moje myśli krążyły wokół Trentona. Nie zaprzeczył. Nawet nie próbował. Moje podejrzenia pełzły nade mną jak cienie, mrożąc mnie do szpiku kości. Ale bez solidnych dowodów czułam się, jakbym próbowała schwytać dym.
Znalazłam Rydera w jego gabinecie, zasypanego górą papierów. Jego zmęczone oczy spoczęły na mnie i wiedziałam, że przygotowuje się na kolejną rundę moich p






