POV Tessy
Kilka godzin później, gdy szłam w stronę stołówki, poczułam na sobie ciężar gniewnych spojrzeń braci. Czułam ich urazę wiszącą nade mną niczym chmura przez cały dzień, odkąd stali się świadkami mojego zapoznania z Wyattem, podobnie jak każdy inny uczeń.
Jednak perspektywa zjedzenia lunchu z Wyattem i Sienną podniosła mnie na duchu. Nowa przyjaźń dawała wytchnienie od braci. Po raz pierws






