POV Rydera
Otworzyłem drzwi i wszedłem do domu, tylko po to, by zauważyć, że Tessa i Maya są w salonie. Uśmiech zniknął mi z twarzy, a powitanie zamarło na ustach, gdy dostrzegłem ich zmartwione miny.
Moje kroki przyspieszyły z niepokoju; podbiegłem do nich, a na moim czole pojawiły się głębokie zmarszczki troski.
— Coś tu jest nie tak. Co się stało? Obie wyglądacie na zmartwione — zapytałem naglą






