POV Zane'a
Las tętnił życiem i dźwiękami natury, gdy wraz z braćmi skradaliśmy się przez gęste podszycie. Maddox prowadził, a jego zmysły były wyostrzone na najmniejszy ruch czy szelest. Ryder i ja podążaliśmy tuż za nim, skanując wzrokiem puszczę w poszukiwaniu jakiegokolwiek śladu naszej zdobyczy.
— Miejcie oczy dookoła głowy, chłopaki — mruknął Maddox, a jego głos był ledwie słyszalny na tle sz






