Perspektywa Rydera
Następnego ranka, gdy Maddox i ja przygotowywaliśmy się do opuszczenia zamku, by kontynuować nasze śledztwo, na dziedzińcu wybuchł chaos. Serce zabiło mi mocniej, gdy dostrzegłem kłęby gęstego dymu unoszące się z lewego skrzydła zamku.
"Maddox, spójrz!" – wykrzyknąłem, a mój głos wypełniła nagła panika, gdy wskazałem na dym. "Musimy coś zrobić!"
Wśród tłumu wybuchła panika, ludz






