Perspektywa Viktora
Napięcie w powietrzu było niemal namacalne, gdy patrzyłem na konie zwiadowców, które wróciły do watahy bez jeźdźców. To był niepokojący widok i nie mogłem pozbyć się przeczucia, że stało się coś strasznego.
Gdy moi ludzie zebrali się wokół mnie, a ich pełne niepokoju szepty wypełniły przestrzeń, wiedziałem, że muszę działać. Do zwiadowców nie było podobne porzucanie obowiązków,






