POV Rydera
Obudziłem się w jasno oświetlonym pomieszczeniu. Zamrugałem, próbując przyzwyczaić się do ostrego światła jarzeniówki.
– Ryder! – zawołał znajomy głos. Skrzywiłem się, gdy jej twarz pojawiła się w zasięgu mojego wzroku.
– Tessa. – Usiadłem zbyt gwałtownie i jęknąłem z przeszywającego bólu.
– Hej, Ryder. – Uśmiechnęła się do mnie.
– Nie ruszaj się za bardzo. Jeszcze się nie wygoiłeś – po






