Perspektywa Maddoxa
Gdy zapuszczaliśmy się głębiej w jałowe pustkowia, moi bracia i ja nie mogliśmy oprzeć się wrażeniu, jak uderzająca była różnica w porównaniu z naszą poprzednią wizytą. Surowe bezdroża zniknęły, a ich miejsce zajęło tętniące życiem miasteczko, które zdawało się wyrosnąć znikąd.
Powietrze było czyste, a dźwięki życia niosły się echem po ulicach. Zaciekawieni, kontynuowaliśmy pod






