Perspektywa Tessy
Przeprosiłam zgromadzonych przy stole i odeszłam, by zająć się plamą na sukience. Kiedy odchodziłam, czułam, jak wzrok Blair wypala mi dziurę w plecach; jej gniew był namacalny nawet z odległości.
Ignorując ją, ruszyłam do łazienki, a odgłos moich kroków niósł się echem po pustym korytarzu. Wszedłszy do środka i zamknąwszy za sobą drzwi, wzięłam głęboki oddech, próbując uspokoić






