Gavin
Jej usta były miękkie, zawahały się tylko przez ułamek sekundy, zanim rozchyliły się pod moimi. Ta drobna nutka niepewności zniknęła całkowicie, gdy pocałunek się pogłębił — początkowo powolny, niemal ostrożny, ale podszyty czymś, co było wszystkim, tylko nie ostrożnością. Czymś, co narastało w nas na długo przed tym, zanim którekolwiek z nas to przyznało.
Nasze usta poruszały się rytmicznie






