POV Vance’a
— Co jej podałeś? — wycedziłem przez zęby, gapiąc się na tego żałosnego faceta, który próbował zabrać Mayę.
Wypuścił ją z ramion, gdy tylko się do nich zbliżyłem; widziałem strach w jego oczach. Był żałosny.
Co Maya robiła z tym pajacem, nie miałem najmniejszego pojęcia. Ale myśl o tym, że mogłaby pójść z nim gdziekolwiek, a zwłaszcza oddalić się od grupy w to ustronne miejsce, sprawia






