Perspektywa Mai
– Postradałaś zmysły? – krzyknęła Riley, gdy tylko rozłączyłam się z Sethem i ruszyłam w stronę drzwi. – Nie możesz tam po prostu iść. On może być niebezpieczny.
– Nie mogę pozwolić, żeby zrobił sobie krzywdę – powiedziałam, chwytając za płaszcz.
– To nie twój problem, by go naprawiać, Maya – rzuciła, idąc tuż za mną.
Zatrzymałam się, by na nią spojrzeć.
– Zadzwonił do mnie; jestem






