Z perspektywy Mayi
Moje serce łomotało jak oszalałe, gdy stałam nad powaloną doktor Lawson. Nigdy w życiu nie zrobiłam czegoś podobnego, a adrenalina krążyła w moich żyłach z potężną siłą.
Schyliłam się i przyłożyłam palec środkowy oraz wskazujący do karku kobiety, upewniając się, że wyczuwam puls. Odetchnęłam z ulgą, wiedząc, że jej nie zabiłam, ale musiałam zniknąć z tego miejsca, zanim się obud






