Perspektywa Mai
Nie marnowaliśmy czasu, biegnąc w stronę krzyków i warkotów. Im bliżej byliśmy, tym wścieklejsze stawało się warczenie.
Serce waliło mi jak oszalałe w piersi, gdy wpadliśmy na polanę i zobaczyliśmy Jay stojącą przed wielką, czarną bestią o przeszywających czerwonych oczach. Pomiędzy nimi stała Hilda; to ona krzyczała na czarnego wilka, by odpuścił, a z jej oczu płynęły łzy.
Jay wyg






