POV Rhydiana
Trzymam moją partnerkę mocno za ramię, gdy wracamy na teren posiadłości, i spoglądam na nią z podziwem. Ona mruga do mnie zalotnie, a jej twarz promienieje psotnym wyrazem.
— Coś nie tak? Wyglądasz, jakbyś zobaczył ducha — zażartowała.
Zaśmiałem się mimo woli. — Nie ducha — wymruczałem — ale piękną kobietę z równie piękną wilczycą. Nie mogę uwierzyć, że jesteś Alfą.
Wciąż byłem w stan






