POV Faeliny
Owijam kosmyk włosów wokół palca, gdy Rhydian otwiera drzwi bez pukania i zamyka je za sobą. Opiera się o nie, splatając ramiona na piersi, a jego wzrok przesuwa się po mnie powoli. Przełykam ślinę, unikając jego spojrzenia, gdy on wypuszcza głośno powietrze.
– Faelino, wiem, że natknęłaś się na Serafinę – zaczął, a ja skrzywiłam się.
Niech to szlag, Aurelio. To miało pozostać poufne.






