POV Faeliny
Jestem w stanie niedowierzania. Nigdy wcześniej nie czułam się w ten sposób, nie mówiąc już o tak wielkiej przyjemności. Rhydian raz za razem przenosi mnie przez krawędź rozkoszy, a ja potrafię jedynie kurczowo się go trzymać, wbijając w niego paznokcie, gdy fale orgazmu mnie zalewają. Jego palce trafiają w odpowiednie miejsce i moje ciało konwulsyjnie drga przy kolejnym szczycie, zani






