Perspektywa Faeliny
– Co masz teraz do powiedzenia? – Wbiłam w nią wzrok, obserwując nagłe przerażenie malujące się na jej twarzy.
– Kłamiesz – wykrztusiła bezmyślnie, a krew odpłynęła jej z policzków. – Kłamiesz. Moja matka nie żyje.
Jej ciało jednak zwiotczało, jakby instynktownie wiedziała, że mówię prawdę, nawet jeśli odmawiała przyjęcia tego do wiadomości jak rozpuszczony bachor.
Spojrzała na






