~Sterling~
„Ubieraj się”, rzuciłem, podając jej sukienkę. Usiadła na łóżku i wbiła we mnie szeroko otwarte oczy, przyciskając materiał do piersi, by je zasłonić.
Nie żeby i tak patrzył.
Przyglądała mi się w milczeniu, gdy krążyłem po pokoju, zabierając telefon i zegarek.
— Dokąd idziesz? — zapytała Valentina. Zacisnąłem zęby, zirytowany.
— Do gabinetu. Muszę nadrobić zaległości w pracy — odpowiedz






