~Adria~
Następne kilka dni minęło szybko i było cudownie. Naprawdę cudownie.
Archer stał się moim przewodnikiem; zwiedziliśmy mnóstwo miejsc w Anglii, oczywiście z moją osobą szczelnie owiniętą w warstwy ubrań, by było mi ciepło. Nie żebym narzekała.
– Naprawdę nie powiesz mi, dokąd teraz jedziemy? – zapytałam, zaplatając rękę wokół ramienia Archera, gdy siedzieliśmy w taksówce, jadąc Bóg wie doką






