~Adria~
Nie miałam pojęcia, jak Archer tego dokonał, ale w ciągu dwóch dni znaleźliśmy się w Anglii i – mój Boże – było niesamowicie śnieżnie.
Nigdy w całym moim życiu nie byłam niczym bardziej podekscytowana. Szarpiąc go za ramię, wskazałam na samochód do połowy zasypany śniegiem, podczas gdy on wyciągał klucze z kieszeni i otwierał drzwi.
Mówił, że nie zatrzymamy się w hotelu, a potem zaszalał i






