♤Archer♤
Kiedy obudziłem się następnego ranka, nie było jej w łóżku, co było zaskakujące, bo zawsze budziłem się przed nią.
Chwyciłem telefon z szafki nocnej i zerknąłem na godzinę.
10:15. Cholera.
Spuściłem nogi z łóżka, złapałem slipy, włożyłem je i wstałem. Czyżby poszła już do pracy?
Biorąc pod uwagę, że był weekend, nie sądziłem.
Podszedłem do szafy, wyciągnąłem parę spodni dresowych, wsunąłe






