♤Archer♤
Spojrzałem w lusterko wsteczne i skręciłem w boczną uliczkę, wybierając numer do Abla. Odebrał niemal natychmiast.
– Wyślij ludzi do szpitala, żeby chronili moją żonę. Śledzi mnie kilka samochodów i mam złe przeczucie, że ona nie jest bezpieczna – rzuciłem, zaciskając dłonie na kierownicy.
Przyspieszyłem, wodząc wzrokiem między drogą a lusterkiem, gdy jedna z czarnych furgonetek próbowała






