— JESTEM kimś, jestem kimś, jestem kimś — powtarzam sobie jak mantrę, próbując raz po raz uwolnić swoją energię. Wzywanie matki natury jest trudniejsze, niż myślałam. Ciągle myślę o tym, jak udało mi się użyć magii z Faye tamtego dnia, albo jak zrobiłam to, gdy przypadkiem przeklęłam Viktora, ale wszystko jest tylko mglistym wspomnieniem w mojej głowie. Nie potrafię sobie przypomnieć niczego konkr






