Poprowadził ją do małego biura w centrum zatrzymań, zajmowanego przez Corvina, który uniósł wzrok z zakłopotaniem, gdy weszli. — Al-Alfa Reeve. — Wstał z krzesła z szacunku, kłaniając się uprzejmie Jenne na powitanie.
— Witaj, Corvinie. Jak praca? — zapytał Reeve, siadając na jednym z drewnianych krzeseł w małym biurze. Wskazał milcząco na krzesło naprzeciwko i po drugiej stronie przejścia, by usi






