Schodzenie po stoku wzgórza było męcząco powolne. Poza tym, że zbocze było usiane ostrymi skałami, musiała zachowywać absolutną ciszę, by nie zwrócić uwagi wilków z Nocnego Kła.
Wkrótce Elara znalazła się na tym samym poziomie co wilki; nurkowała za głazy za każdym razem, gdy miała wrażenie, że zaraz spojrzą za siebie, i wstrzymywała oddech, dopóki nie upewniła się, że ruszyli dalej. Nagle znienaw






