"Brunch gotowy, chodźcie jeść" — ogłosiła Dorothy, zwracając się do Thorne'a, który siedział w salonie, czytając artykuły na laptopie.
Zaraz za nią pojawił się Garrison z talerzami i zaczął nakrywać do stołu. Elara zjadła resztki z rana, nie mogąc doczekać się świeżego posiłku, i poszła na drzemkę.
Z nutką goryczy Thorne pomyślał, że pewnie planuje zjeść swoją porcję wieczorem z Reeve'em, gdy ten






