– Wyjedziecie jutro rano – powiedział Thorne tonem nieznoszącym sprzeciwu. Widząc, że Elara wydęła wargi, obdarzył ją lekkim uśmiechem. – Daj spokój, Elaro. Próbuję cię chronić. Dante i jego żona Erika wracają jutro do Aether Sky. Bezpieczniej będzie, jeśli pojedziecie z nimi, niż gdyby dwie młode dziewczyny miały podróżować same – wyjaśnił, próbując ją udobruchać.
– Rozumiem – przyznała Elara, od






