W mgnieniu oka Thorne chwycił pierścionek i stanął przed nią.
— Elaro Thorne, czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz Elarą Vane?
Łzy, które wezbrały w oczach Elary, spłynęły teraz po jej policzkach. Przez nie zdołała zapytać: — Nie klękniesz?
Bez słowa sprzeciwu Thorne ruszył, by to zrobić, ale Elara złapała go za ramię, zanim jego kolana dotknęły podłogi.
— Żartowałam — załkała. — Tak. Tak, ch






