Państwo Thorne z radością przyjęli wiadomość o zaręczynach Thorne'a i Elary. Co ja mówię, byli wprost wniebowzięci.
Dla Mary była to chwila słodko-gorzka. Jej maleństwo wychodziło za mąż. Miała zostać samodzielną kobietą, Luną.
To oznaczało, że Elara stanie się od nich niezależna i będzie ich rzadziej odwiedzać. Mara miała ochotę płakać tak samo mocno, jak się uśmiechała.
Wtedy Silas zadał to najw






