Blade powieki rozsunęły się, odsłaniając szmaragdowozielone oczy. Elara wpatrywała się beznamiętnie w wysoki sufit, zanim pomyślała, by spojrzeć w bok, gdzie wyczuła czyjąś obecność.
Jej usta wygięły się w radosnym uśmiechu, gdy zobaczyła męża śpiącego na krześle obok łóżka. Jego długie ramiona spoczywały na podłokietnikach, a głowa była odchylona do tyłu, przez co nie widziała od razu jego twarzy






