Reeve się zawahał. Stał w progu apartamentu Jenny, a właściwie apartamentu, który dzieliła z Eriką. Przez otwarte drzwi widział Erikę siedzącą w jasno oświetlonym pokoju. Ostrożnie wszedł do środka. Dziewczyna znowu szkicowała coś w swoim zeszycie. Według Jenny, szkicownik był pełen realistycznych rysunków Dantego. Od kiedy mu o tym powiedziała, starał się unikać choćby przelotnego spojrzenia na r






