Perspektywa Olivii
Byliśmy w drodze cztery dni. Czwartego dnia wyrwałam się ze snu i zobaczyłam słońce wschodzące nad horyzontem.
Jak dotąd, podróż nie była tak pełna przygód, jak się spodziewałam.
Pierre i Jonas zmieniali się za kierownicą, aby drugi mógł odpocząć, a czasami André przejmował stery i prosił Pierre'a, żeby usiadł ze mną z tyłu.
Skończyły mi się już sposoby na zabicie czasu i złagod






