Perspektywa Dorana
Parsknąłem. Spędziłem w tym parszywym miejscu więcej nocy, niż było to konieczne.
Skręciłem za róg, a kilka służących przemknęło obok mnie ze spuszczonymi głowami.
Pokręciłem głową. Nie mogłem się doczekać, żeby stąd spieprzyć. André, nadchodzę po ciebie.
Moje kostki zatrzeszczały, gdy zacisnąłem pięści, a nienawiść i wściekłość bulgotały w mojej głowie.
Mężczyźni mieli się dzis






