POV André
– Czy spotkała pani kiedyś w tym zajeździe mężczyznę o imieniu Kyle Grey? Nie mam jego rysopisu, ale obsługa mówiła, że tu często bywa.
Staruszka pokręciła głową.
– Nie. Przykro mi. Mieszkam w tym zajeździe od lat. Mój syn płaci za pokój co miesiąc. Jestem pewna, że słyszałabym o mężczyźnie o takim imieniu, gdyby tu często przebywał.
Skinąłem głową i podziękowałem staruszce, która zniknę






