Punkt widzenia Dorana
Nie sądziłem, że tak szybko wrócę do domu. Siedziałem na tylnym siedzeniu samochodu, w milczeniu obserwując drogę, gdy zbliżaliśmy się do srebrnych bram Imperium.
Chciałbym móc powiedzieć, że dobrze jest być w domu.
Prychnąłem, gdy jeden z oficerów patrolu podszedł do samochodu.
– Kim jesteście i co was tu sprowadza?
Ryan nic nie powiedział, tylko wskazał na tylne siedzenie.






