Dotarłam do obozu, a tam wszędzie wrzało. Mężczyźni zajęci byli wydawaniem rozkazów, a broń przenoszono na różne stanowiska. Zauważyłam kilku rannych mężczyzn, których widziałam wczoraj, czuli się znacznie lepiej i pomagali w planowaniu.
Kiedy szłam między szeregami, zauważyłam, że kilku mężczyzn przygląda mi się uważnie. Spuściłam wzrok i przyspieszyłam kroku. O co chodziło Andrému? Powiedziałam






