Perspektywa Pierre’a
Pocałowałem ją znowu. Mój język był delikatniejszy, bardziej namiętny. Jej jęki wypełniały mi uszy, gdy przyciągnąłem ją bliżej i pieściłem jej ciało. Była taka miękka, tak kusząca. Była moja. Cała moja.
Moje dłonie wślizgnęły się pod jej koszulkę i poczułem jej miękkie, okrągłe piersi. Jęknęła i odrzuciła głowę do tyłu, a ja ścisnąłem i pociągnąłem za każdy sutek. Wydłużyły s






