Oczami Serafiny
„Powinnaś teraz pospać. Ja prześpię się w innym pokoju” – powiedział, a ja wpatrywałam się w niego pusto, gdy znikał w łazience.
Całe szczęście i dopamina, które czułam podczas naszej gorącej miłosnej sesji, ulotniły się z mojego ciała. Leżałam beznadziejnie i w ciszy wpatrywałam się w drzwi łazienki.
Nawet alkohol opuścił mój organizm. Miałam nadzieję, że zostanie ze mną. Byłam zm






