Milczałam, gdy robili nam zdjęcia, uwieczniając każdą chwilę naszej kolacji. Czułam zażenowanie, gdy flesze ich aparatów rozświetlały ciemną salę, wiedząc, że te zdjęcia do jutra rana obiegną wszystkie media.
Alaric z kolei zdawał się napawać tą uwagą. Miał na twarzy lekki uśmieszek, mocno trzymając moją dłoń pod stołem.
Kiedy skończyli robić zdjęcia, Alaric wreszcie odezwał się powolnym i gładkim






