Seraphina POV
– Kochaj się ze mną, Alaricu – wybełkotałam cicho i spojrzałam na moje palce owinięte wokół jego dłoni. Potrzebowałam go bliżej; jego ciepło było jedyną rzeczą, której teraz pragnęłam. Co więcej, chciałam wiedzieć, czy troska i ochrona, które mi okazywał, były prawdziwe, czy też stanowiły jedynie część gry, w którą, jak powiedziała mi tamta kobieta, ze mną pogrywał.
– Sero, to... to






