**Charles**
Świat przechylił się w momencie, gdy Milly została wyrwana z mojego boku. W jednej chwili kucała nad naszą córką, szepcząc siłę do ucha Envy, a w następnej została cisnięta jak szmaciana lalka przez pole. Jej krzyk urwał się, jakby ktoś wydarł jej powietrze z płuc. Ruszyłem. Szybko. Do diabła z wiekiem, mięśnie i kości wciąż odpowiadały na zew wściekłości. Moje buty rwały trawę, każdy






